Fabian Suchodolski po najlepszym sezonie w karierze. "Niesamowite"
Miniony sezon zimowy był najlepszym w karierze dla Fabiana Suchodolskiego. Polak pierwszy raz startował w Pucharze Świata i w seniorskim czempionacie globu. W PŚ osiągnął pierwsze punkty, bijąc zdecydowanie rekord kariery - 23. miejsce w skróconym biegu indywidualnym w Pokljuce. Poniżej prezentujemy rozmowę z Fabianem, po ostatnim sprincie w Oslo.
Mateusz Król: Zanim podsumujemy sezon i opowiesz nam, jaki był dla Ciebie, powiedz najpierw, jak oceniasz dzisiejszy start?
Fabian Suchodolski: Ogólnie jestem z niego zadowolony. Znów jestem bliżej pościgu. Oczywiście, chciałbym już w nim wystartować i jutro po raz pierwszy poczuć tę rywalizację. To byłoby coś więcej niż tylko wisienka na torcie. Samo 23. miejsce to już wynik powyżej oczekiwań, więc pozostaje mi tylko cieszyć się z progresu. Znów jestem kilka miejsc wyżej i coraz bliżej pościgu.
Mateusz Król: Rozmawialiśmy wcześniej o biathlonie i o tym, że Twoje strzelanie się ustabilizowało.
Fabian Suchodolski: Tak, dziś strzelanie wyszło naprawdę dobrze. Dobrze je przepracowałem, choć mentalnie było mi trochę ciężej. Przez to strzelanie w pozycji stojącej trwało nieco dłużej, niż planowałem, ale tak musiało być, żeby oddać celne strzały. Cieszę się, że wytrzymałem presję i zakończyłem bezbłędnie. To świetne uczucie!
Mateusz Król: Patrząc na cały sezon, czy słowo "przełom" będzie odpowiednie?
Fabian Suchodolski: Myślę, że tak. Na początku sezonu w ogóle nie zakładałem startów w Pucharze Świata, a dzisiaj zabrakło mi zaledwie kilkunastu sekund do pościgu. To, co wydarzyło się w tym sezonie, jest dla mnie czymś niesamowitym.
Mateusz Król: Czy jest ktoś, komu szczególnie chciałbyś podziękować? Ktoś, kto najbardziej przyczynił się do Twojego sukcesu?
Fabian Suchodolski: Jest wiele osób, którym jestem wdzięczny. Moja trenerka Agnieszka, trener Michał Cyl – to moi klubowi trenerzy. Trener Bartek Stanik z kadry B, trener Rafał z kadry A – oni wszyscy odegrali ważną rolę. Ogromne wsparcie daje mi także moja pani psycholog Agnieszka Warchoł oraz dietetyk. To naprawdę cały sztab ludzi, który przyczynił się do mojego postępu.
Mateusz Król: Masz już zaplanowany urlop, czy na razie o tym nie myślałeś?
Fabian Suchodolski: Szczerze mówiąc, jeszcze nie. Skupiałem się na ostatnich startach – niestety udało się wystartować tylko raz, ale nie traktuję tego jako porażki. Teraz przyjdzie czas, żeby pomyśleć o odpoczynku i o tym, co dalej.
fot. Nordic Focus